środa, 11 lutego 2015

Moje Włosy

Cześć kochani!
Dziś chciałam troszkę opisać wam moja pielęgnację włosów. Nie jest ona jakaś czasochłonna, ogólnie to moja rzeczy używam. Może zacznijmy od tego, że włosy myję codziennie, bo po prostu szybko się przetłuszczają, a tak to wstaje rano i są zawsze świeże. Nie susze włosów, wole iść już spać w mokrych choć to też nie jest najlepszym rozwiązaniem. Oczywiście mam potrzebę codziennego prostowania. Moje włosy naturalnie są hmm.. ani lokowane ani proste. Jeden wywija się w lewo drugi w prawo i wszystko gładzę prostownicą. Tylko jak uchronić się przed popalonymi, wysuszonymi włosami i rozdwojonymi końcówkami?
Stosuje na zmianę dwóch szamponów. Kiedy zużyjemy jeden kupmy nowy, inny gdyż kiedy nie zmieniamy szamponu włosy się do niego przyzwyczajają i on przestaje po prostu działać. Mogę wam polecic moje 2 ulubiony szampony.
Oba są tak samo dobre, lecz chyba bardziej spodobał mi się ten z Pantene. Może dlatego, że jest to szampon i odżywka w jednym i lepiej regeneruje nasze włosy.
Oczywiście każdy niech dobierze produkt przeznaczony do swojego typu włosów. Musimy wiedzieć, że szampony cudów  nie działają i nie zdziałają.
Kolejnym produktem, który bardzo pomógł mi z popalonymi włosami na całej długości.
Moja kochana mgiełka upiększająca z Timotei. Psiukałam *skończyła się* nią włosy wieczorem, czyli kiedy były mokre i rano przed prostowaniem. Miała zapobiec zniszczeniom od prostownicy i dała radę!
Kolejną już właściwie ostatnią rzeczą jest domowa maseczka, którą stosuje od niedawna. Jest to maseczka z jajka. Troszkę obrzydliwie mieć żółtko an głowie, choć to całkiem śmiesznie wygląda haha ale bardzo pomaga. Stosuje ja może z miesiąc, a moje włosy już w 100% nie są popalone i odzyskały blask. W końcu nie są matowe. Mało to wszystko podziałało an rozdwojone końcówki, bo je trzeba ściąć. Jednak.. może to zabrzmieć dziwnie ale mi osobiście takie porozdwajane końcówki się podobają. Nie lubie takich zdrowych. Porozdwajane szybciej się prostuje i lepiej się układają mi włosy. W każdym razie wole takie lekko zniszczone.
Tytaj macie jak taką maseczke zrobić! :
3-4 żółtka * w zależności długości i gęstości waszych włosów*
1 łyżkę oleju * najlepiej z oliwek*
łyżkę odżywki, maski. Ja dodawałam tego szaponu i odżywki w jedym z Pantene.

Więc tak. Dodajemy wszystkie składniki i mieszamy łyżką. Wychodzi nam taka ,,paćka".
I teraz nakładamy na całą długość naszych włosów.
Siedzimy z tym 1-2 godziny albo nawet dłużej. Tym dłużej tym lepiej. Wiadomo, efekt będzie lepszy.
Ja ze względu na to, że włosy myję codziennie tą maseczke nakładam 2 razy w tygodniu. Spokojnie! Włosy nam nie będą śmierdzieć tym jajkiem. Wystarczy, że 2 razy nałożycie i spłuczecie szampon i gotowe! Zresztą do samej maseczki dodaliśmy pachnącej odżywki, która zabiła nieprzyjemne zapachy jajka.
No dobra więc, to byłoby na tyle.

4 komentarze:

  1. Szampony oraz odzywki z Timotei są rewelacyjne!:) Polecam:) Piękne włosy ♥ Obserwuje:)

    http://spelniaj-twoje-marzenia.blogspot.com/

    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie wszystko opisane...myślę że dziewczynom się spodoba. Pozdrawiam i zapraszam do mnie. Http://go11ksz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne włosy i ciekawy pomysł na maskę :)
    Zapraszam do siebie http://waciki-na-toniki.blogspot.com/
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Super post! 💕💕
    Piękne włosy! :))
    Zapraszam do nas http://beaauty-fashioon.blogspot.com/?m=0 :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram